Posty

Z wizytą u Harrego Pottera

Obraz
Mija cztery miesiące od pierwszego lotu samolotem naszego Kosmity. Poleciał do Londynu na cztery dni. Głównym celem tej wizyty było Harry Potter Studio, choć nie zabrakło innych atrakcji. Był w National Galery, Muzeum Historii Naturalnej, spacerował po parku przed Pałacem Buckingham, po Placu Picadillo, a jadł w Soho. Jednak to Harry Potter zdominował pobyt w Londynie. Na przystanku w oczekiwaniu na specjalny autobus. Przed głównym wejściem. Próba dostania się na peron 9 i 3/4. Udało się.Oto pociąg do Hogwartu. Wózek z fantastycznymi słodyczami. Były fasolki wszystkich smaków i żaby czekoladowe. Przed domem wujostwa Harrego. Ministerstwo Magii. Na moście w Hogwarcie. Motocykl Hagrida. Na ulicy Pokątnej. Hogwart w całej okazałości. Ulica Pokątna. Piwo karmelowe zbyt przereklamowane. Szachy czarodziejów wielkości pomników.

Jak dobrze być Mamą

Obraz
Sześć dni temu obchodziliśmy Święto Mamy, a dzisiaj Dzień Dziecka. Pięknie się te dwa święta uzupełniają. Są dla mnie pełne wzruszeń i wielu wspomnień, bo przecież moje dzieci to już dorośli ludzie, chociaż nadal świętujemy 1. 06. jak by byli maluchami. Według naszej tradycji rodzinnej Dzień Dziecka spędzamy według programu naszych milusińskich czyli jemy i chodzimy w te miejsca, które nasze pociechy uwielbiają. Nie kupowaliśmy w ten dzień, żadnych zabawek, ale był to dzień pełen atrakcji Pierwszy raz złamałam tę zasadę trzy lata temu, kiedy na pożegnanie  (symboliczne) dzieciństwa kupiłam Magdzie ostatnią lalkę, a Bartosz dostał maskotkę z filmu "Kraina Lodu", którą wtedy często oglądał. Dzisiaj spędzamy ten dzień bez córci, która pilnie studiuje i pracuje w Warszawie, co nie oznacza, że kiedy  spotkamy się za dwa tygodnie nie spędzimy zwariowanego dnia. Za to z Bartkiem zaszaleliśmy.Najpierw było kino i nieodzownie popcorn, potem duża porcja frytek, a na deser lody. Jeszcze...

Targi kszążki 2017

Obraz
W sobotę miną tydzień od Targów książki w Warszawie. Tym razem pojechałam w sobotę , choć rok temu zarzekałam się, że nigdy nie pojadę na targi w weekend, ale "nigdy nie mów nigdy". Skusiłam się ponieważ w sobotę były moje ulubione autorki, od których postanowiłam wziąć autograf i zrobić sobie z nimi zdjęcie. W tym roku postanowiłam nie szaleć z zakupami i o dziwo udało mi się. Było parę śmiesznych sytuacji, ale po kolei. Na pierwszy ogień poszła Elżbieta Cherezińska, jej najnowsza książka ukaże się za miesiąc i będzie to ostatnia część cyklu o Piastach. Wobec tego wzięłam do podpisu moją ulubioną książkę tej autorki "Turniej cieni". Chwilę porozmawiałyśmy i oto efekt: Potem zaczęłam szukać stoiska wydawnictwa "Zwierciadło", bo tam miała podpisywać swoje książki kucharskie Eliza Mórawska i tam też zakupiłam pierwszą na tych targach książkę, a jakże Pani Elizy pt. " Na zdrowie". Ucieszyłam się z niej bardzo, bo kupiłam ją z dużą zniżką...

Powroty

Obraz
Czasami wydaje mi się, że jestem jak bumerang, kiedy już wydaje się, że nie wrócę nagle pokazuje się na horyzoncie nieodparta chęć pisania.Przez te cztery miesiące w życiu Bartka zmieniło się wiele. Zaczęło się od spotkania z Panią Profesor logopedii w Lublinie. "Porozmawiała" z Kosmitą przez komputer i orzekła, że to mądry młody człowiek. Rozwinęła przed nami wiele możliwości, dała garść dobrych rad i pochwaliła nas ( nikt od bardzo dawna tego nie robił😕). Poczułam jak znowu nabrałam wiatru w żagle ( nie myślałam, że w moim wieku i z dużym doświadczeniem, będę podatna na pochwały lub ich brak, a jednak). Z tego wyjazdu dodatkowo zostały nam miłe wrażenia ze starówki w Lublinie i mój małżonek oświadczył,że musimy koniecznie tam wrócić, co niebawem może się spełnić. Potem wydarzenia posypały się jak lawina. Zrezygnowaliśmy z zajęć w Warszawie, Bartek poleciał samolotem ( po raz pierwszy w życiu) do Londynu na cztery dni, poznaliśmy fantastyczną dziewczynę Alicję, która prowad...

Kino w niedzielę

Obraz
Mieliśmy szczęście zobaczyć "Balerinę" przed oficjalną premierą, czyli tydzień temu. Urzekła nas muzyka i  Paryż z czasów budowy wieży Eiffla i Statuy Wolności. Akcja zaczyna się na prowincji francuskiej w sierocińcu, gdzie mieszkają główni bohaterowie - Felicja i Wiktor. Ona marzy by zostać baletnicą w Operze paryskiej, on pragnie być wynalazcą. Udaje im się uciec z domu dziecka i dostać do stolicy. Tam  Felicja w dość pokrętny sposób spełnić swoje marzenie. Pod okiem byłej primabaleriny rozpoczyna ciężką pracę, by dostać rolę w balecie pt."Dziadek do orzechów". Na drodze do sukcesu nie może zabraknąć złych ludzi, ale jak w każdej bajce dobro zwycięża. Morał tej bajki jest taki: nie wystarczy mieć talent i marzenie, trzeba je chcieć zrealizować za wszelką cenę ciężko pracując i spotykając na swojej drodze odpowiednie osoby, które pomogą dopiąć celu . Atutem tej bajki jest piękna muzyka , chorografia i ciekawa animacja, która jest przeciwwagą super animacj...

Nadzieja w roku 2017.

Kolejny rok przed nami i kolejne marzenia do spełnienia. Lubię postanowienia noworoczne, chociaż gdzieś po drodze znikną, albo się zmienią to jednak każdego 1.01. dają mi poczucie, że znowu mogę zmieniać mój świat, a życie jest piękne i fascynujące. Każdy rok który miną jest inny. Nie zawsze spełnił moje oczekiwania, ale zawsze wspaniale było go przeżyć. Rok 2016, jak każdy, niósł ze sobą wiele oczekiwań związanych z naszym kochanym Kosmitą. Niestety zupełnie inaczej się wszystko potoczyło i wróciliśmy do punktu wyjścia. Mogę napisać, że zaczynamy wszystko od początku. Bartek jest zafascynowany filmami animowanymi i na tym będziemy bazować. Nasze wysiłki będą skupione na odnalezieniu porozumienia, czyli jakiegoś sposobu komunikacji, znalezienie kolegów i sporcie. Jeśli starczy nam czasu wrócimy do muzyki. Jeśli chodzi o mnie moim marzenie jest nauka języka czeskiego, odświeżenie języka angielskiego, częstsze odwiedzanie teatru i podróże,podróże...podróże🙋. Życzę Wszystkim zwyczajn...

Rok Henryka Sienkiewicza.

Patronami roku 2016 będzie Henryk Sienkiewicz, Feliks Nowowiejski i Cichociemni. Tak Sejm pragnie uhonorować pisarza w setną rocznicę śmierci, kompozytora w 70 rocznicę śmierci i 75 rocznicę pierwszego zrzutu do walki w okupowanej Polsce Cichociemnych. Zapowiada się bardzo ciekawie. Jak to bywa na początku roku mamy różne postanowienia. Ja oprócz stałych postanowień wpadłam na pomysł przybliżenia Młodemu twórczości Henryka Sienkiewicza. Zaczniemy od "W pustyni i w puszczy". Nie była bym sobą gdybym nie odwiedziła jakiegoś muzeum i na pewno będzie to Muzeum Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku pod Kielcami. Sienkiewicz towarzyszył mi przez całą młodość "chmurną i durną". Jest też związany z moimi pierwszymi wagarami.Po prostu w pierwszej klasie liceum nie mogłam oderwać się od "Quo vadis" i zostałam w domu czytając cały dzień. Dla naszego Kosmity nie będzie to łatwa literatura, ale spróbować zawsze warto.             ...

Dobry Rok

Obraz
Dawno mnie tu nie było co nie znaczy,że nic się u nas nie działo. Miniony rok był wspaniały.Obchodziliśmy okrągłą rocznice ślubu, Bartosz skończył 18 lat i dużo podróżowaliśmy. Przede wszystkim Bartek po raz pierwszy był za granicą i o dziwo podobało się mu. Była to pierwsza próba więc nie pojechaliśmy zbyt daleko, bo do Pragi, ale się udało. Ja z małżonkiem nie po raz pierwszy gościliśmy w Czechach, które nas oczarowały. Wszystko zaczęło się w 2013 roku. Wtedy przeczytałam recenzję książki, Elżbiety Cherezińskiej - "Korona śniegu i krwi", na moim ulubionym blogu książkowym - http://miastoksiazek.blox.pl . Chociaż bardzo lubię ten blog i zdarzyło mi się nie raz i nie dwa, że po przeczytaniu wpisu pobiec do księgarni kupić właśnie zrecenzowaną książkę to nie zawsze po przeczytaniu miałam takie samo zdanie o niej co Padma.Tak też było z "Koroną śniegu i krwi". Podchodziłam do niej ze trzy, cztery razy i odkładałam ją na półkę. Bardziej entuzjastycznie podeszła do niej...

Niekwestionowana Królowa Kina.

Obraz
Po raz kolejny nie zawiodłam się na wspaniałej grze genialnej aktorki jaką jest Meryl Streep. Kiedy zobaczyłam plakat do filmu "Nigdy nie jest za późno" pomyślałam, że przecież już oglądałam wersję Meryl śpiewającej,podstarzałej hipiski w "Mamma Mia". Niemniej nie mogłam sobie odmówić pójścia do kina. Zostałam zaskoczona zupełnie nowym wcieleniem aktorki. Rockowa piosenkarka Rickie Rendazzo, która nigdy nie zrobiła kariery (bo trudno nazwać karierą wydanie jednej płyty), śpiewa wieczorami covery Toma Petty'ego, Bruce'a Springstna czy The Police w podrzędnym klubie , a na co dzień pracuje jako kasjerka w sklepie. Ceną takiego życia jest porzucenie męża i trójki dzieci. Po latach nadarza się okazja do pogodzenia się z rodziną. Czy się uda dogadać Rickie z dorosłymi dziećmi? To już musicie sami zobaczyć. Mimo wielu uproszczeń fabuła filmu nie jest taka zła, ale ja z miłą chęcią jeszcze raz posłuchała bym mojej ulubionej piosenki The Police pt."Every...

Piknikowa Gala na zakończenie konkursu.

Obraz
Piąta edycja konkursu "Raz , dwa, trzy Warszawiakiem jesteś TY" przeszła już do historii. Tym razem Wielka Gala odbyła się na terenie Muzeum Powstania Warszawskiego w Parku Wolności. Była piękna pogoda do tego grała nam Wojskowa Orkiestra a warszawskie szlagiery śpiewał Pan Piotr Rafałko - tenor. Na koniec wspólnie zaśpiewaliśmy przebój Czesława Niemena pt."Sen o Warszawie." Następnie zatańczyła grupa dziecięca ze szkoły tańca Mandaryny Wiśniewskiej. Po tych muzycznych emocjach przyszedł czas na odebranie nagród. Między czasie Zespół Warszawiaka dostał "Słonecznika" - nagrodę za najlepszą imprezę w mieście, którą nam pokazano.Moje dzieci to już Dinozaury w tej zabawie. I tak sobie myślę ( z wielkim żalem), że czas przestać brać w niej udział. Zobaczymy za rok. Ja też dostałam osobną nagrodę za prowadzenie zakładki "Warszawiak" na moim blogu. Z czego się. bardzo ucieszyłam. Dinozaury z Panią Jolą Błażejczyk Przygotowywanie miej...

Konkurs.

Na blogu http://anek7.blogspot.com/ czyli "Lektury wiejskiej nauczycielki" są do wygrania trzy powieści: 1.Rafał Witek, "Autograf. Milion Dolarów." 2. Agnieszka Wojdowicz, "Niepokorne. Klara." 3.Anna Łacina, "Dzika Jabłoń." Autorka bloga zaprasza do zabawy!

Food Truck w Warszawie.

Obraz
W niedziele po południu byliśmy na błoniach przed Stadionem Narodowym w Warszawie. Pojechaliśmy tam ponieważ był zlot food trucków na koniec sezonu. Staliśmy się ich fanami od niedawna. Po raz pierwszy zobaczyliśmy je w noc muzeów przed Pałacem Kultury i zakochaliśmy się w nich od pierwszego wejrzenia. Jedzenie serwowane prosto z samochodu jest wyśmienite. Choć przewagę mają food trucki z hamburgerami można też zjeść potrawy z kuchni hinduskiej, tajskiej, chińskiej, meksykańskiej, włoskiej,belgijskiej a nawet z francuskiej (naleśniki, kasztany). Magdalena wybrała masale, ja - tortille, Artur - burgera a  Bartek - tacos. Po zjedzeniu dań głównych przyszedł czas na deser. Najbardziej smakowały nam szaszłyki z owoców w czekoladzie. Magda nie mogła odmówić sobie naleśników. Ponieważ upał dawał nam się we znaki piliśmy dużo soków i lemoniad (np. z arbuza i mięty). W Polsce jest już ponad trzysta ciężarówek z jedzeniem, a na zlot do stolicy zostały zaproszone najlepsze. Było ich...

Wielki Finał.

Obraz
Już wiadomo gdzie i kiedy odbędzie się finał "Warszawiaka". W Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego, 19.09.2015r. Park Wolności - zdjęcie ze strony intranetowej Muzeum Powstania Warszawskiego

Muzeum Powstania Warszawskiego.

Obraz
Zespół w komplecie W drodze na Dworzec PKS Wczoraj w piękny, letni poranek wyruszyliśmy do Warszawy, aby zakończyć naszą , tegoroczną przygodę z "Warszawiakiem". Specjalnie na tę okazję kupiłam wszystkim członkom patriotyczne T-shirty. Idąc na radomski dworzec wzbudziliśmy niemałą sensację, a i w stolicy też na nas ciekawie zerkano. Około 11:30 weszliśmy na dziedziniec Muzeum Powstania Warszawskiego i stanęliśmy w kolejce do wejścia. Słońce już dawało się we znaki, ale przesuwaliśmy się dość sprawnie. Choć na tyle wolno, że Magdalena z tatą poszli do Parku Wolności i Ogrodu Różanego by odpowiedzieć na pytania, a my z Bartoszem pilnowaliśmy kolejki. Po wejściu do środka ( tradycyjnie) rozeszliśmy się. Bartosz z tatą, a Magdalena ze mną. Wpisywanie odpowiedzi nie jest rzeczą łatwą. Przejście z Warszawy okupowanej do Warszawy powstańczej. Spotkaliśmy się wszyscy przy Monumencie z bijącym sercem, aby skierować się na taras widokowy. Na tarasie był proble...