Trzech Króli

Nieubłaganie kończy się okres przeżywania Bożego Narodzenia, choć jeszcze choinka w domu przez jakiś czas będzie wieczorami świecić bajkowym blaskiem, a w kościele do 2.02 będą rozbrzmiewać kolędy. Nam w te święta spodobał się nowy - dla nas - zwyczaj ubierania Drzewka Jessego. Jak wcześniej pisałam były to dwie gałązki wiśni i dwie gałązki jabłoni. Miałam cichą nadzieję, że któraś zakwitnie na 24.12, ale nie. Pomyślałam, że nasze dzieci bardzo się postarały i pięknie je ozdobiły więc nie ma znaczenia czy zakwitną czy też nie.  A tu niespodzianka! 1.01 gałązki wiśni zakwitły białymi, delikatnymi kwiatuszkami i lada dzień w ich ślady pójdzie jabłonka. Mała rzecz, a cieszy. Bo niespodziewana, bo piękna...... taka jak wszystkie ulotne chwile, które tworzą nasze życie.Warto przystanąć i przyjrzeć się im puki nam nie umkną, nie zwiędną.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Opowieść ojca przez mongolskie stepy w poszukiwaniu cudu" - Rupert Isaacson

"Maria i ja"

"Świry,dziwadła i Zespół Aspergera" - Luke Jackson