Lato

Choć wiele razy obiecywałam sobie,że częściej będę pisała na blogu to (jak widać) na pobożnych życzeniach się skończyło.
Miną mój ukochany miesiąc w tempie błyskawicy, ale wciąż jest cudownie , bo to przecież lato. Jeździmy częściej na rowerach, jamy świeże warzywa i owoce w ilościach astronomicznych. A jeśli chodzi o naukę to bardziej przykładamy się do języków obcych i przyrody ( a właściwie do biologii). Ulegliśmy tez gorączce Euro 2012 i czytamy książki o piłce nożnej, gramy i oglądamy mecze. Dziś już finał - my kibicujemy Włochom i Portugalczykom ( ach ten Ronaldo!). Niebawem zaczynamy drugą edycje "Raz,dwa,trzy Warszawiakiem jesteś ty". W tym roku nie mogło być inaczej - pytania dotyczą sportu, bo niebawem olimpiada. Ale o tym w następnym poście.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Opowieść ojca przez mongolskie stepy w poszukiwaniu cudu" - Rupert Isaacson

"Maria i ja"

Twoje dziecko jest inteligentne.