Licheń

Niespełna dwa tygodnie temu byliśmy w Licheniu. Zostaliśmy zaproszeni przez naszego znajomego do Sanktuarium na koncerty organowe w jego wykonaniu. Jak co roku w wakacje najlepsi organiści zapewniają oprawę muzyczną w Bazylice. Przeżycia niezapomniane, tak muzyczne jak i religijne. Spędziliśmy tam dwa dni i wyjeżdżając czuliśmy niedosyt. Jest to jedno z moich ulubionych miejsc kultu Maryi. Pani Maria (mama naszego organisty) nazywa Licheń małym Rzymem ( a raczej Watykanem) i coś w tym jest. Oprócz aspektu dotyczącego wiary można podziwiać rozmach architektoniczny całego kompleksu. Oczywiście najważniejsza jest tu Bazylika, ale jest też część stara z kościołem pod wezwaniem Św. Doroty z ciekawą historią z czasów II wojny światowej, Golgota, pomieszczenia w klasztorze oo Marianów, w których mieszkał papież Jan Paweł II i wreszcie Muzeum , w którym są militaria i dokumenty od Piastów do współczesności, dokumentujące naszą wspaniałą historię. Mnie najbardziej zainteresowały eksponaty i film dotyczące ostatniego dyktatora Powstania Styczniowego Romualda Traugutta. Wszystko to otoczone jest skwerami zieleni bardzo starannie skomponowanymi i zadbanymi ( oczka wodne, staw, fontanny itp.),a nawet skrawek lasu,  w którym natknąć się można na ciekawe pomniki, nagrobki i monumenty.
Moi znajomi na hasło Licheń reagowali z lekkim, ironicznym uśmiechem ostrzegając, że tam jeżdżą tylko "Mohery". Co ciekawe ci sami ludzie odwiedzając Paryż, Rzym czy Wenecję zwiedzają wspaniałe kościoły, podziwiając ich architektur i dzieła sztuki sakralnej w środku. W Licheniu jest podobnie. W ciągu tych dwóch dni słyszałam język włoski, hiszpański i francuski. Widziałam mnóstwo ludzi w strojach plażowych, którzy nie zważając, że to miejsce przede wszystkim kultu religijnego katolików, zwiedzali. Pewnie zwiedzając Meczet musieli by zdjąć buty i zachowywać się stosownie do przyjętych w takim miejscu obyczajów. Dla mnie nie była to tylko pielgrzymka, ale też lekcja historii Polski. Wspaniałej historii z której powinniśmy być dumni (wbrew Salonowi, który wręcz każe się wstydzić, że jesteśmy Polakami).

Mistrz w akcji     
Na jednym z tarasów

                                             

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Opowieść ojca przez mongolskie stepy w poszukiwaniu cudu" - Rupert Isaacson

"Maria i ja"

Twoje dziecko jest inteligentne.